Home

marki_lpp

Z początkiem tego roku w social mediach rozkręciła się burza wokół spółki LPP, która przeniosła swoje prawa do marek Reserved, House, Sinsay i Mohito do spółek na Cyprze i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Na FB powstał blisko 8 tys. profil „Reserved: nie kupuję u oszustów podatkowych”. Został zresztą błyskawicznie zamknięty na podstawie domniemanego naruszenia praw LPP, które wydało lakonicznie oświadczenie „około 90 proc. należnych podatków ze swojej działalności, wpłaca do budżetu państwa polskiego, będąc w zeszłym roku 6 największym płatnikiem podatku dochodowego (CIT) wśród firm polskich”.

Bojkot, a zyski

Wizerunek LPP znalazł się pod obstrzałem internautów i mediów, ale czy przełożyło się to na oceny i działania inwestorów giełdowych? Nie, akcje spadały, ale spadał cały WIG z powodu wycofania przez rząd OFE z giełdy i realizację zysków przez właścicieli akcji. Czy klienci przestali kupować produkty z metkami Reserved, House, Sinsay i Mohito? Nie, wiele dotychczasowych doświadczeń pokazało, że rodzimy klient nadal najczęściej na pierwszym miejscu stawia atrakcyjność funkcjonalną produktu, cenę, znajomość marki, a dopiero potem etyczne z nią skojarzenia. Dlatego sytuacja kryzysowa związana z wizerunkiem nie zaszkodziła spółce. Przychody LPP ze sprzedaży osiągnięte w styczniu 2014 rr. przekroczyły 320 mln zł i były wyższe od przychodów osiągniętych w styczniu 2013 r. o około 29%. Szacunkowa wartość marży brutto na sprzedaży wyniosła 49% i była wyższa o ok. 1% od zrealizowanej w styczniu roku poprzedniego (Źródło: GK LPP SA Raport bieżący 4/2014).

Wnioski po burzy

Korzyści odnieśli zwolennicy liberalizacji gospodarczej ponieważ nadarzyła się okazja do dyskusji o podatkach drenujących kasę polskich przedsiębiorstw. Nawet internauci na profilu „Reserved: nie kupuję u oszustów podatkowych” byli podzieli na dwie grupy – tych, którzy za patriotyzm uważali płacenie podatków w Polsce oraz tych, którzy winę w ucieczce LPP na Cypr i ZEA upatrywali w fatalnej polityce podatkowej rządu. Swoją drogą ciekawe ilu ten blisko 8 tys. profil miał faktycznych klientów marek LPP… Korzyści odnieśli też zwykli internauci. Znowu okazało się (prawie jak w przypadku kryzysu wizerunkowego NC+), że pojedynczy głos niezadowolenia może wywołać gigantyczną lawinę stając się atrakcyjnym newsem dla mediów. To też jest ważnym sygnałem skłaniającym do pochylenia się nad działaniami z zakresu social PR. Konkretnie w tym przypadku również CSR, bo wielu rodzimych klientów odbiera odpowiedzialność przedsiębiorstw polskich jako odpowiedzialność finansową wobec państwa polskiego.

Komunikacja spółki

LPP niewiele mogło zrobić w komunikacji z klientem indywidualnym przed ogłoszeniem decyzji o wyprowadzeniu marek do spółek zagranicznych. W relacjach inwestorskich tak, ale tu liczą się dobre finansowe decyzje dla spółki, a nie troska o efektywną realizacje polityki fiskalnej rządu lub jak kto woli patriotyzm. Więcej można było zrobić na starcie bojkotu. Lakoniczne oświadczenie było zbyt lakoniczne nawet dla osób zainteresowanych obiektywnym spojrzeniem na sprawę. Przecież każda spółka działa, aby przynieść zysk i nie jest organizacja charytatywną. Decyzje LPP mają na celu rozwój firmy, a to niesie za sobą szereg korzyści dla zwykłego klienta. O tym nie było, ani słowa, a powinno.

logo reserved lpp

Mam też wrażenie, że ten bojkot przyczynił się paradoksalnie do wzmocnienia wizerunku LPP wśród inwestorów, ale nie tylko. Sami przed sobą przyznajcie czy tak naprawdę wiedzieliście, że jakaś polska spółka LPP, bodajże z Pomorza, to Reserved, House, Sinsay i Mohito? Teraz już wiecie.

Polecam Wam zatem również artykuł Przemysława Kołaka, dyrektora strategicznego w Testa Communications. Chyba jest w nim zawarta kontrowersyjna teza o celowo zainicjowanej kampanii negatywnej , „zaplanowany czarny PR”: http://www.proto.pl/informacje/info?itemId=129515&rob=Kolak:_ktos_robil_LPP_czarny_PR

Advertisements

One thought on “Bojkot LPP – cisza po burzy w szklance wody

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s