Home

W piątek bardzo udany meeting u Wojtka, weekend PRacujący, sobota z dzieciakami na piłce, dokończyłem rozdział na seminarium, gościnne występy wraz z Andrzejem w powiecie buskim i na Kadzielni, niedziela promocja ARiMR i powiat staszowski, radio, poniedziałek 11 spotkań, 3 papiery do staży, chyba pół tonera z drukarki w ciągu jednego dnia i nietuzinkowe wydarzenie FRDL na dachu, wtorek nadrabiam biurowe sprawy z poniedziałku, z Mariuszem w Urzędzie Miasta na komitecie organizacyjnym „Dnia bez samochodu”, w Tokarni z Warszawskim Klubem Przyjaciół Ziemi Kieleckiej, chwilę po tym jadę z Olą do Łodzi, wracam w środę nad ranem, w środę nadrabiam biurowe sprawy z wtorku, pisze strategię z doradztwa marketingowego do rana, w czwartek, w czwartek robię za piątek, bo potem Kraków i znowu weekend, wtedy zabieram się za planowanie Masy, kolejnych spotkań na tygodniu, jedno bez sensu – nie znalazłem pół dnia na rower. Cały czas dzwoni telefon, świeci deszcz lub pada słońce, przychodzą (ale i wychodzą) mejle, sam się dziwię, jak to się kreci i nie nawala z terminami, kolejny tydzień nadciąga. Kejsy na szkolenie z zarządzania sobą w czasie gotowe. ;) Tylko widok zza służbowego okna wyhamowuje.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s