Home

Mam 100 zł mandatu i 4pkt. karne za prędkość 65 km/h :) Dodam, że to nie rowerem tylko samochodem. Gratulacje, brawurowa akcja milicji. Jakże czuję się zresocjalizowany i pełen szacunku do prawa w Polsce. Może zamiast znaków ograniczenia do 40 km/h na wlocie do miasta postawić ograniczenia do 10 km/h? Oj, jakże by wtedy w tych miejscach było bezpiecznie. ;)

Wydarzenie skłoniło mnie do dalszych przemyśleń związanych z totalnym odstawieniem samochodu jako środka komunikacji. Jednak moje wątpliwości budzi troska o dobro budżetu państwa w jakże trudnych czasach deficytów, kryzysów i innych potrzeb, które generują coraz bardziej ciekawe pomysły na wyrwanie złotówek z mojego i Twojego portfela.

Fiskusowi nie po drodze z przesiadaniem się Polaków na rowery. Polak na rowerze nie kupuje paliwa zatem skarb państwa traci na akcyzie i podatkach, których jak wiemy w cenie paliw jest znaczna część.

Nie na rękę fiskusowi Polak na rowerze, bo nie przekracza absurdalnych ograniczeń prędkości – myślę o tych częstych 40 km/h w mieście, 50 km/h na dwupasmowych drogach krajowych, o „milicji” w krzakach. Rowerzysta nie płaci mandatów, budżet ubożeje.

Rowerem trudno zaparkować w niedozwolonych miejscach, kupować kart parkingowych. Naprawy rowerów są tańsze niż samochodów, a zatem przesiadając się na rower obcinamy dalsze wpływy z podatków, które mogłyby zasilać budżet.

I tak już 50% moich podróży w sezonie letnim dokonuję bicyklem, a w związku z ciągłymi represjami na zmotoryzowanych (ceny paliw, brak infrastruktury czyli ograniczenia, kontrole i mandaty) zastanawiam się nad totalną rewolucją w powyższych proporcjach na korzyść rower 99%. Tylko czy to, aby nie zaszkodzi budżetowi? A jeśli tak wszyscy zrobimy? Utopia, ale piszcie proszę co sądzicie. :)

Reklamy

2 thoughts on “Jazda rowerem generuje straty w budżecie państwa (?)

  1. jestem za, stosuje w praktyce i w sumie tylko raz na jakis czas gdy zaufana pogodynka pokazuje mi że rzuci żabami – jadę autobusem, odpada mi w tym momencie OC, AC, NW, przeglądy, asistance i cała masa innych dziwnych opłat, można śmiało powiedzieć że już z samch zaoszczędzonych na obezpieczeniach komunikacyjnych pieniędzy jestem w stanie utrzymać swój rower wraz z wlasnym NNW / ubezp. grupowym.
    no i czas – z KSMu na Śliwki dojeżdzałem w czasie krótszym lub równym autobusowi (bez żadnego odczuwalnego zmęczenia), nie wspomnę o godzinach szczytu i ten nieograniczonej wolności w poruszaniu się gdzie i jak chcę.
    nie samymi minusami jawi mi się rowezysta dla budżetu – wszak zdrowy tryb życia przekłada się na rzadsze korzystanie z lekarzy…
    pozdrower!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s