Home

Znowu ręce opadły. Kilku „tęgogłowych” senatorów (PiS, PO i PSL) chyba się nudziło i wymyśliło. Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Tak myślę, że albo bardzo się nudzą, albo nie wiedzą czym tu lepszym zabłysnąć, albo faktycznie są tak oderwani od rzeczywistości. Oderwani, bo jak jeżdżę samochodem jakieś 15 lat to nie widziałem kierowcy, który przyjeżdża na stację benzynową i wypija alkohol po czym jedzie dalej.

Jakie mogą być efekty działań „tępogłowych” z nad Wisły? Opłakane. W strategii koncernu PKN Orlen tzw. sprzedaż pozapaliwowa do roku 2013 ma stanowić 24 proc. przychodu stacji benzynowych. Całkowity zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych może spowodować podwyżkę cen paliw nawet o 10 gr na litrze – informuje „Parkiet”.

Większość przychodów pozapaliwowych pochodzi ze sprzedaży alkoholu, papierosów i prezerwatyw, a jak mówią przedstawiciele branży, na takim handlu stacje wypracowują 40 proc. marży. Na zakazie sprzedaży alkoholu w stacjach Orlen może stracić nawet 100 mln zł. Kto za to zapłaci? Klient.

Zmiany w prawie popiera Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. „Alkohol jest też główną przyczyną znacznego procentu wypadków na polskich drogach – mówi Kama Dąbrowska z PARPA, i dodaje, że rocznie z tego powodu na drogach ginie 450 osób.”

No to już wszystko jasne. Nowy zakaz uratuje do 450 osób rocznie. No to może zakazać całkiem produkcji i sprzedaży alkoholu i będzie wszystko pięknie. Zakazać jazdy samochodami to nie będzie wypadków. Zakazać wychodzenia z domu to nie będzie potrąceń pieszych. Tędy droga?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s