Home

W piątek miałem przyjemność gościć na antenie Radia Kielce jako reprezentant kieleckiego środowiska rowerowego i szef stowarzyszenia MTB Kielce. Przyczyną ruszenia tematu rowerowego przez radio była informacja, że Urząd Miasta promuje Kielce jako „miasto ścieżek rowerowych” (sic!).

Podczas audycji władze miasta reprezentował z-ca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg Pan Zbigniew Czekaj. Jako przedstawiciel MZD starał się przedstawić w dobrym świetle dokonania, działania i plany w zakresie budowy ścieżek. Z tego powodu nawet współczuje Panu Zbigniewowi – mission impossible :)

Bez względu na te starania wszyscy (rowerzyści) wiemy jak jest, co ukazały też telefony słuchaczy podczas audycji. Kielce są w tyle za innymi miastami wojewódzkimi z długością wybudowanych dróg rowerowych. Ba, w tyle nawet za takimi miejscowościami jak Busko-Zdrój. Na dodatek nieliczne kieleckie ścieżki buduje się z kostki brukowej po której rowerem jedzie się fatalnie, że nie wspomnę o próbie jazdy na rolkach. To jednak są tematy na osobny wpis i pewnie niebawem taki zrobię.

Wracam do pomysłu promocji Kielc jako miasta ścieżek rowerowych. Idea zacna. Bardzo dobry punkt zaczepienia do marketingowego wykorzystania. W połączeniu ze strategią turystycznej promocji całego regionu można naprawdę stworzyć wizerunek Kielc jako np. rowerowej stolicy Polski. Tylko, że o ile okoliczne lasy i góry są atrakcyjne dla turystyki rowerowej to same Kielce grożą rowerzystom śmiercią, a w „najlepszym” przypadku kalectwem.

Kasę na rowerową promocję można wysypać zawsze. Gorzej jeśli ktoś faktycznie skusi się, aby przyjechać z rowerem do „rowerowych” Kielc. Okaże się wtedy, że z żadnego z dużych kieleckich osiedli nie dostanie się do centrum drogą rowerową. Okaże się, że w centrum jest mnóstwo zakazów jazdy rowerem w tym najsławniejszy zakaz na skrzyżowaniu ul. Paderewskiego z ul. Sienkiewicza (choć nie dotyczy autobusów i taksówek!!!). Okaże się, że „Kielce” kłamią promując się jako miasto rowerowe. Czasem mam wrażenie, że prezydent Wojciech Lubawski (bo to jest aktualnie jednoosobowy wydział ds. promocji miasta i autor pomysłów na komunikację w mieście) traktuje ludzi jak durniów. Myśli, że jak będzie długo powtarzał, że jest dobrze to będzie dobrze.

Reklamy

2 thoughts on “Promocja „rowerowe Kielce”

  1. Nie chcę zapeszać, ale w mojej okolicy robią jakieś ścieżki rowerowe. Z czerwonego asfaltu. Co prawda jak na razie wystarczy jakieś pół minuty, aby przejechać od jednego końca do drugiego to, co zrobili, ale kto wie, kto wie… :)

  2. Tak, tak, w tym roku powinno się trochę ruszyć. Jako stowarzyszenie MTB Kielce bardzo przycisnęliśmy władze miasta na etapie proponowania budżetu na 2010 rok poza tym późną jesienią będą wybory samorządowe, więc z tej okazji może też będą chcieli pokazać, że robią. Szkoda, że wybory są tylko co 4 lata ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s