Home

Ledwo chłopcy uporali się ze śniegiem, który spadł kilka tygodni temu to teraz okazało się, że pod śniegiem są wyrwy w asfalcie po kolana. Media podchwyciły „dziurawy” temat. W licznych wywiadach przedstawiciele zarządu dróg tłumaczą, że te wyrwy po kolana to nie wyrwy po kolana tylko „naturalne pozimowe ubytki w jezdni”. Ta teza nawet nie wymaga komentarza. Jak dla drogowców te leje po bombach są naturalne to boję się myśleć co jeszcze dla nich jest naturalne. A propos bomb to w całej byłej Jugosławii po latach wojny drogi nie były tak zniszczone jak co roku w polskich miastach po kilkunastu tygodniach zimy.

Wczoraj usłyszałem coś równie niepokojącego z ust zastępcy dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. „Wszystkie nasze drogi są ubezpieczone i jeśli kierowcy zniszczą samochód to mogą dostać ubezpieczenie” – te słowa dyrektor powtarzał jak mantrę przy każdym wywiadzie. Nie ma więc problemu z dziurami – wyczuwa się w podtekście komunikatu. No to może w ogóle już nie remontować tych dróg jak są te ubezpieczenia? Jest ponoc jakaś gmina w Polsce, gdzie na ubezpieczenia dziur wydano tyle pieniędzy, że na remonty zabrakło. Może by tak i u nas? ;)

Wiem, „pieniędzy nie ma” – usprawiedliwienie na wszystko. W Kielcach na wiosenne leje po bombach pieniędzy nie ma, ale żeby kilka pomników postawić lub oratorium zrobić to zawsze z pół miliona złotych prezydent wyciśnie z budżetu.

Czasem jednak zdarzy się coś co niech będzie przestrogą. „Śnieg, który spadł z dachu słupskiego ratusza rozbił szybę w samochodzie odpowiedzialnego za odśnieżania miasta prezesa Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej” – źródło: gazeta.pl/trojmiasto.

Reklamy

3 thoughts on “Wiosna zaskoczyła drogowców

  1. Tak tak. Z tymi pomnikami to celne. Może doczekamy się w związku z tym pomnika wkur…nego kierowcy, który sobie auto na tych dziurach zniszczył.
    Dziś jechałem (omijając dziury) obok tego upamiętniającego 11.09 i tak się zastanawiam czy w związku z tragedią na Jamajce prezydent Kielc też jakiś nowy pomniczek mieszkańcom Kielc wyfasuje? A tak na marginesie to wcześniej mijając ten cud budowlany nazwany Stadionem Piłkarskim zaintrygowało mnie jedno. Czy może mi ktoś powiedzieć kiedy on będzie skończony? Bo wygląda jakby ekipy budowlane w popłochu porzuciły budowę pozostawiając rusztowania i niedokończone zręby jakiegoś bunkra.

  2. zainspirowany sukcesami zimowych olimpijczykow rozpoczalem trening do slalomu giganta, jako najlepszy stok do naprawde ekstremalnej jazdy polecam ulice, ktora jako glowna odbija e lewo w dol od dawnej sawickiej, alberto tomba obsralby sie jezynami gdyby przyszlo mu tamtedy jechac bo dziury na pol kola to pryszcz, dodajmy do tego innych kierowcow tez probujacych omijac dziury i niech do tego jeszcze oslepia slonce to mamy czysty hard core kwalifikujacy Kielce do miana stolicy ekstremalnych samochodowych sportow zimowych ale dosc tego narodowego utyskiwania od ktorego powstaja naturalne ubytki w mozgu, czy mozna zrobic cos kreatywnego? tak!jakies miasteczko w Niemczech wskutek licznych dziur po wyjatkowo ciezkiej zimie, nie majac kasy na ich latanie, postanowilo sprzedawac dziury chetnym. kazdy mieszkaniec moze kupic sobie dowolna dziure ztcp juz od 50 euro w zamian dostajac tabliczke z nazwiskiem darczyncy/wlasciciela a gmina naprawia konkretna dziure za uzyskane srodki. ponoc najszybciej sprzedaja sie te najwieksze a wykupowane sa przez firmy traktujace to jako powierzchnie reklamowa ale przede wszystkim zyskanie sympatii i wdziecznosci kierowcow, genialne piarowskie zagranie, nieprawdaz? u nas tej powierzchni reklamowej miejscami jest wiecej niz zdrowego asfaltu tylko obawiam sie czy w Polsce na naprawienie dziury WYSTARCZY 50 EUR…

    • No i nie pomylilem sie (niestety) – w Krakowie juz mozna kupic dziury w drodze – od 280 zl, czyli prawie polowe drozej niz w Niemczech (za „Teleexpressem”). Idealnie pasuje tu kawal o pekaesie ktory smialo mozna odniesc do organow odpowiedzialnych za stan naszych drog:
      Na przystanku pekaesu czeka turysta czek ana autobus, ktory sie spoznia. Stoi tam rowniez gazdzina, ktora co chwile glosno uwalnia wiatry. Zirytowany turysta w koncu nie wytrzymuje:
      – a co wy tak, gazdzino, pierdzicie i pierdzicie?
      – a bo ja juz slow nie mam do tego pekaesu!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s